Praca ESA TRUCKS Świecko
Praca ESA TRUCKS Świecko
Praca ESA TRUCKS Świecko
Praca ESA TRUCKS Świecko
Praca steinpol
Home Sport Olimpia Sulęcin

Ubezpieczenia Sulęcin
Ubezpieczenia Sulęcin
Ubezpieczenia Sulęcin
Ubezpieczenia Sulęcin

Już we wrześniu Olimpia Sulęcin rozpocznie nowy sezon sportowy. O zmianach w zespole i niedogodnościach w pracy opowiedział w wywiadzie trenerem żółto-niebieskich – Łukasz Chajec.

Kto zaraził pana miłością do siatkówki?
Trenowałem piłkę nożna w Słońsku i mój trener, nauczyciel wychowania fizycznego Dariusz Czarny, zaczął prowadzić zajęcia z siatkówki i zaproponował abym przyszedł na pierwsze zajęcia i to on zaszczepił we mnie tę pasję. Zabrał nas kilka razy na mecz Stilonu Gorzów i tam właśnie siedząc na schodach i oglądając już wiedziałem, że siatkówka jest tym sportem, który będę chciał uprawiać.

Jak został pan trenerem Olimpii Sulęcin?
Jak grałem w Słońsku i byłem w ósmej klasie to pan Stanisław Szablewski zbierał chłopaków z okolicy do drużyny w Sulęcinie. W Słońsku była nas grupa, która grała i nawet zdobyliśmy brązowy medal w rozgrywkach szkolnych. Pan Stanisław zaproponował abyśmy przyszli do szkoły w Sulęcinie i tak ucząc się w technikum trenowałem i grałem w rozgrywkach młodzieżowych, później w trzeciej lidze. Potem przyszła propozycja gry w drugiej lidze w Orle Międzyrzecz. Tam poszedłem na dwa lata. Wtedy trenerem Olimpii został pan Stanisław Szablewski. Zaproponował mi powrót. Udało nam się awansować do drugiej ligi, a później do pierwszej ligi. Tutaj grałem w Sulęcinie i pracowałem jako nauczyciel wychowania fizycznego, prowadziłem grupy młodzieżowe jako trener. I tak im dalej w las tym ta trenerka zaczęła mi sprawiać większą frajdę. Podjąłem decyzję, że nie będę już grał, tylko będę trenował grupy młodzieżowe. Gdy pan Stanisław postanowił przestać być trenerem zaproponował mi, abym to ja objął tą funkcję. I tak to się jakoś stało, że zostałem trenerem Olimpii.

Lepiej było grać czy trenować? Tęskni pan trochę za graniem?
Nie. Początki były bardzo trudne. Ciężko mi było przeskoczyć z tego, że się nie jest już zawodnikiem. Stojąc z boku nie raz chciałem wejść na boisko i zrobić coś tak, jak powinno być. Ale to trwało tak 2-3 lata. Bycie zawodnikiem wydaje mi się łatwiejsze. Trener, zarządzanie grupą, praca z ludźmi jest bardzo wymagająca.

W tamtym roku był zespół składający się z samych młodych zawodników. W tym roku stawiacie też na samą młodzież czy skład jest mieszany?
W tym sezonie mamy zdecydowanie bardziej doświadczony zespół. Czasami się wydaje, że my często zmieniamy zawodników, ale Sulęcin jest to klub, który jest traktowany przez młodych zawodników jako miejsce, w którym mogą się pokazać. Nasze warunki finansowe i nasze możliwości na stan obecny nie pozwalają nam podpisywać kontraktów dwuletnich albo trzyletnich w tymi młodymi chłopakami i zazwyczaj jest tak, że oni przychodzą, pokażą się w naszym klubie. Bogatsze kluby przychodzą i proponują im lepsze warunki finansowe i chłopaki uciekają do dużych miast.

W pierwszej lidze jesteście chyba najmniejszym miastem. Jakie są tego plusy i minusy?
No plusy są na pewno takie, że miasto żyje tą siatkówką i naprawdę odczuwamy tu to zainteresowanie. Wiadomo, że wszyscy chcieliby, żebyśmy wygrywali, bo zwycięstwa powodują to, że kibicom łatwiej przyjść na mecz. Na ten moment nasze warunki finansowe, choć staramy się z zarządem z roku na rok je polepszać, nie pozwalają nam szybko wskoczyć na wyższy poziom. Mała miejscowość ma tutaj duże znaczenie.

Zwłaszcza jeśli chodzi o partnerów strategicznych i sponsorów. Mimo to udało się pozyskać jednego w tym roku?
Tak, to niemiecka firma Smart & Green. Długo pracowaliśmy nad tym i w tym roku się to udało. Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie wieloletnia, nad tym też pracujemy. W dobie kryzysu, który się dzieje na świecie, wysokiej inflacji, to prawie wszystkie te pieniądze poszły na inflacje, ale nie poddajemy się i wierzymy w to, że uda nam się spiąć budżet, który sobie założyliśmy. Jeżeli chodzi o sprawy organizacyjne i finansowe to wszystko dopniemy na 100 procent.

Nie tylko w składzie zespołu nastąpiły zmiany. Co, oprócz tego, nowego w Olimpii?
W tym roku nastąpiło dużo zmian. Chcemy popracować z nowym partnerem, liczymy na to, że uda nam się wypracować nową jakość. Jest to ważne nie tylko dla nas, ale też dla kibiców. Wszyscy liczą na to, że przełoży się to na lepszy zespół i lepsze wyniki. Myślę, że zespół mamy lepszy niż w tamtym sezonie. Postanowiliśmy też od strony marketingowej odświeżyć nasze logo klubu, które wiem, że wywołało dużo kontrowersji. Mieliśmy dużo sygnałów, że to już ten czas, aby zmienić grafiki, żeby też w tej dziedzinie zrobić krok do przodu. To główna idea też tego nowego logo.

Na swoim fanpage przedstawiliście 13 zawodników, a powinno być czternastu. Kogo w składzie brakuje i dlaczego?
Brakuje nam jednego środkowego bloku. Generalnie w tym roku nie tylko my mamy z tym problem, jeśli chodzi o tę pozycję. W tym sezonie brak tych środkowych, jeśli chodzi o poziom pierwszoligowy. Czekamy. Nie wykluczone, że jeszcze w trakcie obozu lub przed rozpoczęciem sezonu uda nam się pozyskać kogoś na tę pozycje.

Do kiedy możecie go pozyskać? Jak to wygląda?
Nawet w trakcie sezonu możemy go pozyskać. Okienko transferowe jest otwarte do 31 stycznia.

Jak wyglądało przez pana dobieranie zawodników do zespołu?
Budowanie zespołu to dla mnie bardzo trudny proces. Bo nie da się wymienić 80 procent siatkarzy i mówić o budowie zespołu. Niestety, ale to nie tylko my mamy taki problem. Staramy się wyciągać wnioski. W tym sezonie możliwości finansowe pozwoliły nam na to, że z trzema czy czterema młodszymi zawodnikami podpisaliśmy kontrakty na dwa lata i jest to szansa, że oni będą z nami w przyszłym sezonie co znacznie wzmocni zespół. Chcielibyśmy podpisać takie umowy z 80 procent zespołu, ale niestety nie wiemy jaki budżet będziemy mieli na przyszły sezon. Co do dobierania członków zespołu to patrzymy na umiejętności, na cechy charakteru jakie posiada zawodnik, czy pasuje do naszej koncepcji grania. Budowaliśmy też zespół pod preferencje rozgrywającego. Cieszymy się, że Bartek został i tu patrzeliśmy na jego preferencje grania, aby ta grę oprzeć o zawodników, którzy grają bardzo szybko na skrzydle. Już po tych pierwszych tygodniach treningów widzimy, że wszystko, co wiedzieliśmy o tych zawodnikach, to wszystko się sprawdza. Na ten moment jesteśmy bardzo zadowoleni i nic nas nie zaskakuje.

Macie wśród składu zespołu obcokrajowców. Jak się pan z nimi dogaduje?
Ojej, na migi… To też część naszego rozwoju. Mamy dwóch zawodników, którzy występowali w zagranicznych klubach – Igor Subotić zawodnik z Serbii. Ten zawodnik już od dwóch, trzech sezonów się z nami kontaktował i prosił o szansę pokazania się w polskiej lidze. I tym nas ujął. Odkąd on do nas się dobijał to kontrolowaliśmy jego rozwój, analizowaliśmy jego mecze i w tym sezonie podjęliśmy decyzję, że spróbujemy. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Mam nadzieję, że wykorzystają szanse i uda im się pokazać jak najlepiej w polskiej lidze. Drugim zawodnikiem jest Olek – urodził się w Kanadzie, ale jest Polakiem, ma paszport polski, mówi po polsku. Wszystko rozumie i mówi całkiem dobrze mimo mieszkania w Kanadzie. Z Igorem większość zawodników nie ma problemu w porozumiewaniu się. Dobrą robotę robi Damian Sławiak, który pełni rolę tłumacza. Rozmawiają po angielsku. Nie odczuwamy żadnego problemu z komunikacją. Igor też dużo rozumie po polsku.

Bartek Zrajkowski jest zawodnikiem, a od tego roku pełni funkcję trenera przygotowania motorycznego. Kto podjął taką decyzję i czy da sobie radę?
Ja podjąłem taką decyzje. Myślę, że Bartek jest odpowiednią osobą do pełnienia takiej funkcji. Ma wiedzę i uprawnienia do prowadzenia treningów przygotowania motorycznego a także cały czas się dokształca. Obowiązki, które mam jako pierwszy trener spowodowały, że musiałem podjąć decyzje o podziale obowiązków. We wcześniejszych sezonach też współpracowałem z trenerem przygotowania motorycznego z Maćkiem Michalakiem i on też w tym sezonie współpracuje z Bartkiem tylko teraz Bartek gra pierwsze skrzypce. Bartek jest bardzo profesjonalny i myślę, że nie będzie miał problemów z oddzieleniem tych dwóch funkcji.

W tamtym sezonie Bartek pełnił jeszcze jedną funkcję – był kapitanem drużyny, czy w tym sezonie też będzie pełnił tą funkcję?
Zdecydowanie tak. W tamtym sezonie sztab zadecydował, że Bartek będzie kapitanem i myślę, że w tym sezonie będziemy chcieli to kontynuować, bo tutaj ta współpraca w tamtym sezonie przebiegała bardzo dobrze.

Kiedy się o tym dowie? Z wywiadu?
Pewnie tak.

Olimpia to nie tylko zespól siatkarzy. Kto jeszcze wchodzi w skład waszego sztabu?
Drugim trenerem i statystykiem jest Damian Sławiak, fizjoterapeutą jest Miłosz Gniot. W tamtym sezonie była z nami Hania, która pomagała w przygotowaniu motorycznym i pełniła funkcję kierownika drużyny. W tym sezonie postanowiła odpocząć troszeczkę od siatkówki i zając się swoim życiem prywatnym. Bardzo jej dziękujemy za te poprzednie sezony i wkład, który był niezastąpiony. To jest nasza trójka i Bartek.

W tamtym roku ze względu na sytuację na Ukrainie mieliście problem z dokończeniem sezonu na Hali w LO. Ten sezon rozegracie też na hali, a może szukacie nowego miejsca?
W tamtym sezonie ze względu na sytuacje i podejmowane decyzje we wszystkich województwach musieliśmy odnaleźć się na te trzy, cztery ostatnie kolejki. Całe szczęście, że tutaj burmistrz Lubniewic i Dyrekcja SP w Lubniewicach bardzo życzliwie nas ugościli, nie było problemu i mogliśmy na ich hali dokończyć sezon. Za co bardzo im dziękujemy. W lipcu nie wiedzieliśmy jeszcze czy uda nam się rozpocząć na hali w Sulęcinie obóz treningowy, ale udało się i od 1 sierpnia trenujemy już u siebie. Mamy nadzieję, że nie będzie żadnych problemów w tym sezonie i będziemy nadal mogli grać i trenować.

W poprzednim sezonie spadła na was duża krytyka i hejt ze strony kibiców i internautów. Jak sobie z tym radzicie?
Musimy sobie z tym radzić, jeżeli ktoś chce uprawiać sport, pełnić funkcję trenera. To takie czasy, gdzie ja ubolewam nad tym, że jak jest dobrze to wszyscy nas wspierają, a jak zespół przegrywa to ludzi, którzy chcą pomagać jest trochę mniej. Ten hejt w tamtym sezonie to była grupka ludzi, którzy nie do końca są przy klubie i nie chcieli by, aby klub się rozwijał i funkcjonował. Na szczęście klub ma bardzo dużo przyjaciół i ludzi, którzy wspierają i pomagają. I tak zawsze było w Sulęcinie. My robimy swoje i zawsze powtarzam, że zapraszam wszystkich, którzy krytykują i mają jakieś nowe pomysły do współpracy. Chcemy, aby ten klub istniał w społeczności lokalnej i się dalej rozwijał więc zapraszam do współpracy. Im więcej ludzi, którym na tym zależy tym lepiej. Jest stałe grono, które robi dużo, aby ten klub się rozwijał i żebyśmy mogli mieć tą pierwszą ligę. Czasami ta krytyka boli, ale jak bym się nią przejmował, to nie mógłbym pełnić funkcji trenera. Do momentu, kiedy będzie mi to sprawiało frajdę będę to robił i będę dawał z siebie 100 procent.

Jakie plany i marzenia macie w tym roku sportowym?
Marzenia to na pewno ósemka. W tamtym sezonie tez chcieliśmy o to walczyć, ale nie wszystko można zaplanować w sporcie. Kontuzja Bartka, gdzie wypadł nam na trzy miesiące, gdzie był podstawowym rozgrywającym dała nam się we znaki i naprawdę było ciężko. Teraz mamy naprawdę bardziej doświadczonych zawodników, wyciągnęliśmy wnioski, chcemy oprzeć grę na doświadczeniu i na młodych zawodnikach, którzy są utalentowani i liczymy na to, że uda nam się znaleźć w ósemce. Teraz jesteśmy obecnie w trzecim tygodniu obozu przygotowawczego. Już za tydzień 27-28 sierpnia będziemy mieli pierwsze gry kontrolne w Głogowie, na początku września gramy trzy sparingi – jedziemy do Lublina, u siebie gramy z zespołem z Niemiec i będziemy grali na wyjeździe w Niemczech. We wrześniu mamy tez zaplanowanych szereg gier kontrolnych. Od 17 września startuje liga więc już niewiele czasu nam zostało i robimy wszystko, aby jak najlepiej przygotować się do tego sezonu.

Kiedy będzie można oglądać Was w Sulęcinie?
Inauguracja meczu ligowego w Sulęcinie ma być 24 września z zespołem Gwardii Wrocław i myślę, że jeśli chodzi o gry kontrolne i sparingi to będziemy informować na bieżąco na naszym fanpage.

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i życzę szybkiego zgrania, celnych serwów, udanych bloków i treningów na jednej hali.
Dziękuję.

Ubezpieczenia Sulęcin
Ubezpieczenia Sulęcin
Ubezpieczenia Sulęcin
Ubezpieczenia Sulęcin
Spływy kajakowe lubuskie
Spływy kajakowe lubuskie
Spływy kajakowe lubuskie
Spływy kajakowe lubuskie
Kwasy humusowe FLORAHUMUS