Wczoraj w klubie „u Bulka” mocnym uderzeniem zakończyliśmy wiosenną część koncertową. Na scenie wystąpiły trzy zespoły o zbliżonej linii muzycznej, czyli – głośno i energetycznie. Jak każe tradycja zespoły zapowiadał ze swoistym poczuciem humoru Jacek Filipek.
Jako pierwsi wyszli na scenę członkowie zespołu „Candra”, czyli hard rock z Wielkopolski. Istnieją zaledwie od pół roku, ale aspiracje mają na pewno duże.
Grają w składzie:
Dawid Kaczówka – Gitara, Wokal
Maciej Kalemba – Bas
Marcin Niklewicz – Perkusja
W czasie instalowania się kolejnego zespołu Jacek Filipek przedstawił publiczności najbliższe plany, czyli zbliżający się dużymi krokami „Wake Up” (szczegóły pod linkiem: Wywiad z Jackiem Filipkiem oraz Zespoły, które wystąpią na Wake Up & Live 2014).
Na scenie pojawiła się grupa zza miedzy, czyli międzyrzecka „Horda”. To kolejny młody zespół, bo istnieją, tak jak poprzednicy od 2013 roku.
„Piekielni” zadebiutowali w lipcu 2013 roku w muzycznym klubie „Kwinto” w swoim rodzinnym mieście.
Zagrali w składzie:
Józek – wokal
Marcin – gitara
Slashu – gitara
Bejon – gitara basowa
Maurycy – perkusja
Było już późno, kiedy na scenę wkroczyła ukraińska grupa „Jinjer”. Poziom decybeli przekroczył chyba wszystkie normy. Publiczności jednak wcale to nie przeszkadzało, a że klub jest położony na uboczu, to nie miał kto protestować. Zespół powstał w 2009 w Garłówce 40 km od Doniecka. Po wyjeździe do Stanów Zjednoczonych wokalisty Maxa Fatullaeva za mikrofonem stanęła Tatiana Shmailyuki i tak zostało do dnia dzisiejszego. Grają ostro i głośno. Skojarzyło mi się to z pewnego rodzaju buntem do aktualnych wydarzeń.
Koncertem tych trzech zespołów żegnamy na jakiś czas nasze „muzyczne podziemie”, wychodzimy w plener i czekamy na „Wake Up”.
Madman
(UOD)


























