Wywiad z Igorem Waliłko

utworzone przez | lip 6, 2016 | Aktualności z Sulęcina

igor-walilko-sulecin (1)Ryszard Waldun: Kiedy rozpoczęła się twoja przygoda z wyścigami F3?
Igor Waliłko: Tak naprawdę pod koniec 2014 roku, gdy zakończyłem swój pierwszy w życiu sezon w formułach, w Niemieckiej formule ADAC. Wystartowałem gościnnie w ostatniej rundzie F3 w Barcelonie. Był to dla mnie ogromny sprawdzian, bo nigdy wcześniej nie siedziałem w takim bolidzie, ale chyba nie najgorzej wypadłem, bo kilka tygodni później podpisałem kontrakt na 2015 rok.

R.W.: Kiedy opowiadam komuś z Sulęcina o tym, że jesteś zawodnikiem w wyścigach Formuły F3 mało kto o Tym wie. Dlaczego w swym rodzinnym mieście jesteś tak mało znany?
I.W.: W Sulęcinie się urodziłem, mam tam całą swoją najbliższą rodzinę: pradziadków, dziadków, ciocie, wujków, kuzynów. Natomiast całe życie mieszkałem w Zielonej Górze. Wydaje mi się, że to jest główna przyczyna. Niemniej jednak utożsamiam się w 100% z tym miejscem. Każde wakacje za dziecka spędzałem z dziadkami nad jeziorem. Bardzo często bywam w odwiedzinach i nad jeziorem.

R.W.: Jakie masz na swym koncie najważniejsze osiągnięcia w zawodach?
I.W.: W kartingu – Mistrz Polski, 2vice mistrz Belgii oraz wygrana w bardzo prestiżowych zawodach Trofeo delle Industrie. W Formule ADAC zdobyłem dwa podia na Sachsenringu. W F3 stałem 12 razy na podium debiutantów oraz 2 razy w generalce.

R.W.: F3 jest niebezpieczną dyscypliną sportu?
I.W.: Jest bardzo niebezpieczna. W szczególności ze prędkości które rozwijamy nie są małe. W zakrętach potrafimy jechać nawet około 190km/h. Chociaż technologia i zasady bardzo mocno się zmieniają na naszą korzyść i wypadków śmiertelnych jest coraz mniej.

R.W.: Jest szansa, że zobaczymy sulęcinianina w zawodach formuły F1?
I.W.: Oczywiście, ze jest! Robię wszystko aby osiągnąć swój cel, który zbliża się naprawdę wielkimi krokami. Pracuje bardzo ciężko na swój sukces od najmłodszych lat. Mam nadzieje ze już niedługo moje nazwisko będzie rozpoznawalne w Sulęcinie, ale nie tylko i godnie będę mógł to miejsce reprezentować!

Z Igorem Waliłko rozmawiał
Ryszard Waldun

fot. archiwum prywatne Igora Waliłko