Trzy korony w Sulęcinie. Relacja ze wzruszającego koncertu

utworzone przez | sie 4, 2013 | Koncerty - relacje, Promowane

W ciepły, sierpniowy wieczór 2 sierpnia, sala widowiskowa Sulęcińskiego Ośrodka Kultury wypełniła się dźwiękami muzyki, która przeniosła widownię w czasie. Na scenie pojawił się zespół „Trzy Korony”, który swoją obecnością przypomniał złote lata polskiego rocka. Grupa, założona w 1970 roku przez legendarnego Krzysztofa Klenczona, po latach wróciła na scenę. Reaktywacja zespołu w styczniu 2005 roku, pod patronatem Alicji „Bibi” Corona-Klenczon oraz Stowarzyszenia Muzycznego „Christopher” im. Krzysztofa Klenczona, była odpowiedzią na tęsknotę fanów za muzyką tamtych czasów.

Podczas koncertu publiczność miała okazję usłyszeć największe przeboje zespołu w wykonaniu obecnego składu: Jerzego Aniszewskiego (gitara, wokal), Adama Mielczarka (bas, wokal), Jacka Leśniewskiego (perkusja, wokal) oraz Jacka Pluskoty (klawisze). Wśród klasyków nie zabrakło takich hitów jak „Port” czy „10 w skali Beauforta”. Zespół zaprezentował także dwa zupełnie nowe utwory, które mają się znaleźć na planowanej na ten rok płycie, co z pewnością wzbudziło zainteresowanie wiernych fanów.

Jerzy Aniszewski, zapowiadając kolejne utwory, wzbogacał je zabawnymi anegdotami i wspomnieniami, przywołując ducha Krzysztofa Klenczona, który choć nieobecny, był mocno odczuwalny w atmosferze koncertu. Od tragicznej śmierci Klenczona minęły już 32 lata, jednak muzyk na stałe zapisał się w historii i pamięci fanów.

Wieczór zakończył się emocjonalnym wykonaniem utworu „Biały Krzyż” – jednego z najbardziej osobistych i poruszających dzieł Krzysztofa Klenczona, który wciąż wywołuje silne wzruszenia.

Koncert, choć muzycznie doskonały, niestety nie przyciągnął tłumów. Mała frekwencja mogła być wynikiem sprzyjającej plażowaniu pogody, trwających urlopów, czy też zbieżności terminu z festiwalem Woodstock. Nie zmienia to jednak faktu, że „Trzy Korony” to zespół o niezaprzeczalnej renomie i wiernej publiczności, która z pewnością będzie oczekiwać na kolejne koncerty.

Red.