Dobre wieści napłynęły do nas ze Stali Sulęcin. Drużyna, która od rundy jesiennej poprzedniego sezonu, ponownie jest zmuszona rozgrywać swoje „domowe” mecze na obcych boiskach, przynajmniej w rozgrywkach pucharowych i młodzieżowych będzie mogła grać przed sulęcińskimi kibicami na boisku w Żubrowie.
Po drobnych pracach przy infrastrukturze okołoboiskowej oraz po zabiegach pielęgnacyjnych na murawie boisko w Żubrowie pozytywnie przeszło weryfikację. Dzięki temu już w sobotę pierwsze oficjalne spotkanie w tym sezonie rozegrają na nim juniorzy młodsi Stali Sulęcin, którzy podejmą Czarnych Żagań. W środę natomiast, w rozgrywkach Pucharu Polski, drużyna seniorska podejmie czwartoligowca zza miedzy. Przeciwnikiem będzie bowiem Spójnia Ośno Lubuskie.
Stalowcy do trzeciej rundy Pucharu Polski na szczeblu okręgowym awansowali dzięki zwycięstwu w środę w Murzynowie z Budowlanymi. Zdziesiątkowana kontuzjami Stal, do tego meczu przystąpiła w eksperymentalnym ustawieniu, a między słupkami, od pierwszej minuty stanął Mirosław Bucki. Mimo, że rywal na co dzień rozgrywa mecze w ramach A-klasy, to jednak występ w pucharze na swoim boisku bardzo go zmobilizował. Gospodarze już w 21 minucie prowadził z bardziej utytułowanymi Stalowcami 2:1, choć od 8 minuty przegrywali po golu Piotra Rosińskiego. Gol strzelony przez Sławomira Wolfa w 40 minucie dawał tylko trafienie kontaktowe, gdyż 6 minut wcześniej gospodarze podwyższyli swoje prowadzenie.
Gdy w 42 minucie za nierozważny atak boisko opuścił Jakub Sobczyk wiadomym było, że zwycięstwo w tym spotkaniu będzie trzeba wyszarpać. Stalowcy walczyli, jednak to gospodarze w 66 minucie wyszli na dwubramkowe prowadzenie po drugiej bramce Patryka Stojaka. Szanse na korzystny rezultat podtrzymał Damian Siudak, strzelając w 81 minucie bramkę kontaktową. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry do remisu doprowadził Bartosz Monkiewicz, a przez trzydzieści minut dogrywki strzelali już tylko Stalowcy: dwukrotnie Piotr Rosiński, który tym samym skompletował hat-tricka, a strzelanie zakończył Bartosz Michałek.
W najbliższą sobotę w Krzeszycach, o godzinie 17.00 Stalowcy podejmą zespół Celulozy Kostrzyn nad Odrą, zajmujący obecnie 10 miejsce w tabeli. Sobotni rywale dotychczas wygrali dwa domowe spotkania, a oba wyjazdowe przegrali (2-3 z Pionierem Zwierzym oraz 1-5 z LZS Bobrowko). Jak Stal zaprezentuje się w tym spotkaniu? Biorąc pod uwagę problemy z kontuzjami w zespole oraz brak podstawowego bramkarza można śmiało stwierdzić, że będzie ciężko. Jednak, jak pokazał mecz pucharowy Stalowcy będą walczyć i nie powinien się już powtórzyć wynik z meczu z Orłem Międzyrzecz.
Marek Dębowski