Ceny mieszkań w Sulęcinie po wcześniejszych skokach cenowych wróciły do poziomu sprzed roku i od tego czasu utrzymują się na stabilnym poziomie. Podaż pozostaje jednak ograniczona, a dostępne oferty to często nieruchomości wymagające remontu. O sytuacji na rynku rozmawialiśmy z Tomaszem Kazusiem, doradcą ds. nieruchomości.
Ceny mieszkań – wzrost, spadek i stabilizacja
Jeszcze niedawno ceny mieszkań w Sulęcinie były podbite w związku z oczekiwaniami na kredyt 0%. Ostatecznie program nie został wdrożony, co spowodowało ich stopniowy spadek i stabilizację. – Ceny były wcześniej trochę podwyższone, zaczęły wracać do punktu wyjścia, czyli maleć, ale trzymają się bardzo stabilnie od tamtego roku – mówi Kazuś.
Obecnie mieszkania do remontu kosztują około 4000 zł/m², a są to głównie lokale w budynkach starszych lub wielorodzinnych. Nieruchomości po remoncie osiągają średnie ceny na poziomie 8000 zł/m², a w niektórych przypadkach transakcje przekraczają tę kwotę.
Niska podaż i wybór ograniczony do kilku ofert
Sulęcin nie oferuje dużej liczby mieszkań na sprzedaż, co wpływa na ceny i możliwości wyboru.
– Przejrzałem bazę ofert i w porównaniu do sąsiednich powiatów podaż jest dość niska. Mieszkań na sprzedaż jest niewiele, może około 10, a połowa z nich to lokale w budownictwie niezbyt atrakcyjnym, do remontu – podkreśla Kazuś.
Zwraca też uwagę na to, że klienci coraz częściej zwracają uwagę na sposób ogrzewania.
– Widziałem mieszkanie po generalnym remoncie, jak nowe, ale np. z ogrzewaniem elektrycznym, czego klienci najczęściej unikają, bo boją się cen prądu – zauważa.
Kamienice – problematyczne bezczynszowe lokale
Mieszkania w kamienicach w Sulęcinie nie cieszą się dużą popularnością. Wiele z nich wymaga remontu elewacji, dachu czy fundamentów, co wiąże się z przyszłymi kosztami, których kupujący się obawiają.
– Te, które aktualnie są dostępne, są do remontu – trzeba wymienić dach, zabezpieczyć fundamenty – czy częściowo po remoncie, więc kupujący obawiają się kosztów w przyszłości – mówi ekspert.
Szczególną ostrożność budzą kamienice bezczynszowe, gdzie wszelkie prace remontowe finansują sami mieszkańcy.
– To ma bardzo duży minus w kontekście części wspólnych, które należy remontować. Bo prędzej czy później trzeba wymienić dach, fundamenty czy ocieplić budynek i pojawia się wtedy pytanie – kto ma za to zapłacić? Sąsiad z dołu nie będzie chciał remontować dachu, a sąsiad z góry fundamentów – dodaje Kazuś.
Domy i działki – stabilne ceny, ale niewielkie zainteresowanie
Rynek domów w Sulęcinie pozostaje spokojny i nie wykazuje dużych zmian.
– Rynek domów jest bardzo spokojny od dwóch lat, stonowany – ocenia ekspert.
Ceny zaczynają się od 600 tys. zł, ale sprzedaż w tym segmencie jest stosunkowo wolna. Podobnie wygląda sytuacja z działkami – ich ceny utrzymują się na stałym poziomie, ale wysokie stopy procentowe i rosnące koszty budowy skutecznie ograniczają liczbę kupujących.
– Stopy procentowe, które mamy obecnie, są bardzo wysokie – poziom około 7-8% wskazuje, że potencjalni klienci nie chcą się budować, bo obawiają się wysokich rat kredytu – dodaje Kazuś.
Prognozy – co dalej?
Sytuacja na rynku może się zmienić, jeśli rząd wdroży nowe programy wsparcia dla kupujących.
– Jeśli pojawią się dopłaty, możemy się obawiać wzrostu cen, bo każdy klient, który będzie sprzedawał nieruchomość, mając tę informację, będzie spodziewał się większej liczby chętnych niż dotychczas – przewiduje Kazuś.
Na razie jednak rynek pozostaje stabilny, a niska liczba ofert sprawia, że znalezienie odpowiedniego mieszkania może wymagać więcej czasu.

Źródło zdjęcia: Prywatne Archiwum.