Od dłuższego czasu piszemy o sprawach związanych z estetyką przestrzeni publicznej w Sulęcinie. Te fotoreportaże wzbudzają wśród Was duże zainteresowanie i aktywizują społeczność naszego portalu. Wy także wskazujecie nam wiele miejsc, które potrzebują uporządkowania. Niektóre z nich nie wymagają wiele pracy, aby doprowadzić je do względnego porządku.
Tym razem zajmiemy się kwestią wszechobecnych reklam, które są widoczne na każdym kroku. Głównie w centrum miasta. Część z nich, jak to reklamy – jest krzykliwa ale nie wpływa na ogólne poczucie estetyki mieszkańców i gości odwiedzających Sulęcin. Jednak część woła o przysłowiową pomstę do nieba. Zdjęcia tych drugich publikujemy w tym tekście. To między innymi powierzchnie billboardowe, które są duże i bardzo widoczne. Gdyby była na nich estetyczna reklama nikogo by nie raziły. Ale na wielu są pozostałości starych reklam, które nieestetycznie zwisają z instalacji. Są też banery, które zostały albo niedokładnie przymocowane albo nadgryzł je ząb czasu i wypłowiały do tego stopnia, że trudno wyczytać z nich cokolwiek. Są też słupy reklamowe, które nie są co prawda szczególnie zaniedbane, ale gdyby tylko ogłoszenia na nich były mocowane bardziej starannie, na pewno wyglądałyby lepiej. Są też pozostałości reklam po nieistniejących już sklepach i punktach usługowych, które właściciele likwidując działalność zapomnieli zdjąć.
Porozmawialiśmy na temat wszechobecnych reklam w przestrzeni publicznej z Martą Bejnar – Bejnarowicz architektem miejskim z Gorzowa Wlkp., która od lat zajmuje się kwestią estetyki przestrzeni publicznej w mieście. Gorzów również boryka się z problemem nadmiaru powierzchni reklamowych. Gorzowski magistrat pracuje nad skutecznym narzędziem, które pomoże uporządkować tę sytuację. Chodzi o tzw. Lokalną Uchwałę Krajobrazową. Jak powiedziała naszemu portalowi Pani Bejnar Bejnarowicz – „Prace nad projektem uchwały krajobrazowej zostały wstrzymane w 2019r. z powodu wątpliwości dotyczących zgodności przepisów z Konstytucją. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12 grudnia 2023 daje przedsiębiorcom możliwość dochodzenia odszkodowań przed sądem za poniesione straty i stanowi podstawę do wznowienia zakończonych postępowań administracyjnych nakazujących usunięcie tablic/nośników reklamowych”. I dodaje – „Poprzedni projekt uchwały nie został ukończony, a wiele z jego założeń wymaga korekty z uwagi na zmieniające się uwarunkowania oraz wzrost świadomości społecznej. Harmonogram uzgodnień i konsultacji jest na etapie ustaleń wewnętrznych”.
Jak widać, pomimo różnych przeciwności w Gorzowie pracują nad dobrymi rozwiązaniami, które pomogą miastu uporać się ze szpetnymi reklamami. Zapytaliśmy włodarzy Sulęcina czy temat jest im znany i czy się nim w jakikolwiek sposób zajmują. Wciąż czekamy na odpowiedź.
Wracając do rozmowy z Architekt Miejską Gorzowa Wlkp. Twierdzi ona, że „Przyjęcie uchwały krajobrazowej musi być poprzedzone rozbudowanym procesem konsultacyjnym oraz licznymi uzgodnieniami. W przypadku zmiany ustawy, cały proces musiałby być przeprowadzony ponownie, co może wprowadzić chaos interpretacyjny i narazić mieszkańców na niepotrzebne koszty oraz zniecierpliwienie”.
Dlatego to dobry czas żeby i w Sulęcinie rozpocząć taką dyskusję, bo sprawa nieestetycznych reklam szpecących miasto wymaga dużo pracy i cierpliwości. Zanim doczekamy się jednak systemowego rozwiązania, sami możemy zadbać o nasze miasto. Rozwiązań jest wiele…

Marta Bejnar Bejnarowicz fot.: archiwum prywatne M.B.B.










