Powódź to nie tylko zalane pola, lecz także ryzyko chorób i utraty życia. Ponadto skażona woda, brak dostępu do pomocy i konieczność ewakuacji w kilka minut stanowią poważne zagrożenie. Właśnie o tym rozmawiano podczas pierwszego spotkania projektu Bezpieczni podczas powodzi w Studzionce.
– Powódź jest naszym największym zagrożeniem. Mieszkamy nad rzeką, która potrafi wylewać. Musimy wiedzieć, jak się zachować, jak współpracować ze służbami i jak słuchać komunikatów – to ratuje życie – podkreślił Stanisław Kardasz, koordynator projektu finansowanego przez Narodowy Instytut Wolności.
W programie znalazły się wystąpienia ekspertów różnych służb. Podkomisarz Marcin Szakoła, wojewódzki koordynator ds. powodzi, ostrzegał, że większość utonięć w regionie wynika z brawury. Dodatkowo Brygadier Rafał Mazur, Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Sulęcinie, wyjaśniał, co spakować do torby ewakuacyjnej i jak zabezpieczyć dom. – Życie ludzkie jest najcenniejsze. Nie można stawiać dobytku ponad bezpieczeństwo – zaznaczył.
Również o zdrowiu w czasie powodzi mówiły Edyta Żelewicz i Magdalena Makulska, specjalistki medycyny ratunkowej. Ostrzegały, że woda powodziowa sprzyja zakażeniom. Dlatego apelowały o szczególną troskę o osoby starsze i chore. Ponadto głos zabrali samorządowcy: Marzena Kupisz wyjaśniała rolę powiatowego sztabu kryzysowego, Stanisław Peczkajtis – wójt gminy Krzeszyce, przypominał doświadczenia gminy, a Tomasz Trawiński – sołtys Studzionki, mówił o swojej roli jako łącznika między mieszkańcami a służbami.
Na zakończenie odbył się pokaz ratowniczy przygotowany przez Lubuską Akademię Ratownictwa i Sportów Wodnych. Ratownicy zaprezentowali ewakuację z wody i pierwszą pomoc. Było to pierwsze z trzech wydarzeń w cyklu. Kolejne zaplanowano na 24 października i 21 listopada, tym razem z myślą głównie o dzieciach.


























