Piknik Rodzinny i szkolenie wędkarskie dzieci nad Jez. Trzecim

utworzone przez | maj 11, 2014 | Aktualności z Sulęcina, Promowane

1 Maja to dzień, który możemy zaliczyć do udanych, albowiem w tym dniu po raz kolejny został zorganizowany „Piknik Rodzinny” wraz ze szkoleniem dzieci. Zasadniczą i priorytetową rzeczą było omówienie budowy zestawu na bata, zrobienie zanęty i połów ryb. Wędkowanie odbywało się w towarzystwie opiekunów. Prowadzącym warsztaty był Zbyszek Miszon.

W mini zawodach brali udział także wychowankowie sulęcińskiego Domu Dziecka, pod opieką Pani Dyrektor Anny Krawczyk. Dzieci z zapałem i entuzjazmem słuchali rad doświadczonego wędkarza. Cała „akcja edukacyjna” trwała ok. dwóch godzin, a wzięło w niej udział około 40 zainteresowanych młodych moczykijów. Po fachowo przeprowadzonym szkoleniu rozdane zostały nagrody ufundowane przez Starostę Sulęcińskiego Dariusza Ejcharta oraz członków naszego koła. Dzieci nagrodzone zostały także dyplomem za udział w zajęciach. Po części „naukowej” nadeszła pora na posiłek: gorącą zupkę ugotowaną na łonie natury przez Gabrysię i Janusza Kotwicę, pieczone na ognisku kiełbaski, owoce, ciasta i sałatki przyrządzone przez gospodynie naszego kola. Dodatkową atrakcją była wata cukrowa, którą serwował Janusz Kotwica. Bufetem cateringowym i porządkiem zajęła się Nikola Kułaczkowska.

I zaczęła się zabawa. Harcerze DH Saltus oraz 3 DSH Red One zajęli się naszymi uczestnikami w sposób profesjonalny. Zaprosili wszystkich do wspólnej zabawy. Były m.in. konkurencja rzutu piłeczką do tarczy Arenberga, przeciąganie liny, bieg w workach. Po sportowych zmaganiach „starsi harcerze” asekurowali przy mostach linowych i zjazdach na linie. Na pikniku rodzinnym, jak sama nazwa wskazuje było bardzo rodzinnie, wesoło i przyjaźnie. Aura także dopasowała się do naszych potrzeb i nie spłatała nam figla, czego się bardzo obawialiśmy. To był piękny, słoneczny dzień. Warto dodać także zadowolenie naszych pociech, uśmiechy na twarzach, pozytywne komentarze, dobry humor towarzyszący im przez całą imprezę – bezcenny widok.

Za rok życzylibyśmy sobie takiej samej pogody, takiego samego zorganizowania, takiej samej frekwencji, i takiego samego zaangażowania.

Serdecznie dziękujemy naszym sponsorom za udzieloną pomoc Panu Staroście Sulęcińskiemu Dariuszowi Ejchartowi, Pani Gabrysi i Januszowi Kotwica, Tajemniczemu sponsorowi, członkom koła PZW Nr2 LIN. Za pomoc dziękujemy także harcerzom.

Tekst Judyta Kułaczkowska
Zdjęcia: Bogdan Kułaczkowski, Nikola Kułaczkowska, Natalia Miszon i Zbigniew Miszon
Nadesłał: Bogdan Kułaczkowski