Olimpia Sulęcin pokonała na wyjeździe Orzeł Międzyrzecz 2:3 (25:14, 17:25, 25:21, 20:25, 9:15). Zważywszy na okoliczności, było to sensacyjne zwycięstwo. Orzeł to lider tabeli, który w czterech spotkaniach nie stracił nawet jednego seta! Tymczasem Olimpia, ze względu na plagę kontuzji, na spotkanie wyruszyła jedynie w dziesiątkę. W sukces wierzyli więc tylko najbardziej lojalni kibice. I rzeczywiście: pierwszy set to dominacja gospodarzy, którzy pewnie wygrali do 14. Jednak w drugim secie goście pokazali pazury i to oni wygrali, również z wysoką przewagą: do 17. Trzecia partia była najbardziej wyrównana z całego meczu. Górą byli ponownie międzyrzeczanie.
Licznie przybyli kibice gospodarzy z pewnością liczyli, że w czwartym secie ich ulubieńcy dokończą dzieła i wygrają mecz 3:1. Tak się jednak nie stało: Olimpia pewnie wygrała i doprowadziła do tie-breaka. W ostatnim, piątym secie górą byli sulęcinianie.
Zwycięstwo Olimpii wprowadziło trochę zamieszania w ligowej tabeli. Orzeł stracił pozycję lidera. Sulęcinianie zajmują 5 miejsce.
Red.