Wywiad z Wlazim, wokalistą zespołu Bethel po koncercie w klubie u BULKA

utworzone przez | lut 22, 2011 | Kultura

Fto. M. Dębowski, debowski.net

Fto. M. Dębowski, debowski.net

– Jakie zespoły uważasz za największą konkurencję dla Bethel ?
– Nie ma czegoś takiego jak konkurencja. Trzymamy się wszyscy razem, moim zdaniem w muzyce reggae powinna być jedność. Owszem, gdy byliśmy młodzi braliśmy udział w różnych przeglądach, ale to nie było na zasadzie rywalizacji, tylko na zasadach braterskich. Powinniśmy trzymać się razem i wspierać na scenie i na co dzień.

– Uważasz, że we współczesnym biznesie muzycznym bardziej liczy się talent, czy dobra reklama ?
– Liczy się przede wszystkim prawdziwość i szczerość, robienie tego co się kocha. Jeżeli granie muzyki sprawia mi radość, robię to. Owszem ważny też jest talent, ponieważ bez tego nie byłoby rozwoju, dobrej muzyki. Ale media… niekoniecznie.

– Gdybyście mieli nagrać album z coverami, to co by się na nim znalazło?
– Na pewno byłyby to utwory skoczne i wesołe.

– Czy jest jakiś festiwal, na jakim bardzo chciałbyś zagrać ?
– Tak, na pewno Ostróda Reggae Festiwal, One Love i mam nadzieję, że kiedyś tam zagramy.

– Miewasz jeszcze tremę przed występami ?
– Zazwyczaj, gdy są jakieś nowe sytuacje, ale jest ona motywująca. Myślę, że po tylu zagranych koncertach już nie mam jak wychodzę na scenę, jest tylko radość i szczęście, że możemy zagrać dla drugiego człowieka.

– Jest coś, oprócz muzyki bez czego nie możesz żyć ?
– Nie. Muzyka jest dla mnie wszystkim, ona jest najważniejsza.


– Graniem muzyki reggae można się znudzić?

– Nie ma takiej opcji. Jest ona zbyt radosna i niesie ze sobą dużo prawdy, szczerości i wiele mądrych rzeczy. Nie ma takiej siły, która do tego by się przyczyniła.

– Czy planujecie wydanie drugiej płyty?
– Tak i to będzie dość szybko. Myślimy już o tym, aby wejść do studia i zacząć już nagrywać.

– Jak doszło do założenia zespołu?
– Na studiach zebrałem załogę i tak od kilku lat w tym samym, siedmioosobowym składzie gramy.

– Jak wrażenia po waszym, już drugim koncercie w Sulęcinie?
– Jesteśmy zadowoleni, bardzo lubimy tu grać. Była energia, co jest najważniejsze. Nie zawiedliśmy się na publiczności.

– Chcielibyście jeszcze kiedyś tutaj wystąpić ?
– Tak, jesteśmy już zaproszeni na Reggae Festiwal w Sulęcinie i sądzę, że na tym się nie skończy, ponieważ są tutaj bardzo pozytywni ludzie, z którymi utrzymujemy kontakt od pierwszego koncertu, jest to bardzo miłe. Dlatego, fajnie jest wracać w te miejsca, w których czujemy się dobrze.

– Jakie jest Twoje największe marzenie ?
– Chciałbym, aby ludzie zapamiętywali jak najlepiej nasze koncerty i kojarzyli mnie jako zespół Bethel, a nie jako Wlazi i Bethel.

– Dziękuję za rozmowę.
– Dzięki. Bless.

D.K.