
Małe, irytujące, a czasem nawet niebezpieczne. Komary potrafią popsuć każdą zabawę. Ale nie z nami te numery! Przeczytaj tekst i dowiedz się, jak skutecznie odgonić komary nawet wtedy, gdy sklepy są zamknięte!
Lato w naszych okolicach to piękne wieczory, grille do późna, spacery nad wodą… i niestety komary, które zawsze wiedzą, gdzie nas znaleźć. Komar to nie tylko bzyczący i irytujący owad, uprzykrzający nam plenerowe aktywności. Osoby uczulone mogą wyjątkowo źle znosić jego ugryzienie, a swędzący bąbel nie goić się przez dłuższy czas. Tradycyjne metody odganiania tych małych krwiopijców wszyscy znają, więc w niniejszym tekście mamy dla Was porcję dość nietypowej wiedzy o tym, jak skutecznie je odstraszyć – niskim kosztem i w naturalny sposób.
1. Kawką w komara
Nie chodzi o to, żeby częstować owady espresso, ale żeby spalić fusy z kawy. Zachowaj fusy z porannej kawy (najlepiej z kilku dni) i połóż je na na żarzący się węgiel (na grillu lub w ognisku). Komary nie znoszą zapachu palonej kawy, więc odfruną ile sił w skrzydełkach, a Ty zyskujesz nie tylko spokój, ale i bonus w postaci przyjemnego (choć nietypowego jak na ognisko w plenerze) zapachu. Sytuacja wprost idealna!
2. Cebula nie tylko do szaszłyka
Cebula to nieodzowny składnik szaszłyka z grilla, ale może też uratować nas przed krwiopijcami, gdy „muggi” zabraknie. Wystarczy przekroić ją na pół i przetrzeć skórę sokiem – zapach odstrasza owady. Minus? Znajomi mogą trzymać dystans tak samo jak komary. Plus? Brak komarów w naszym otoczeniu. Można zawsze spróbować namówić znajomych na to samo – jak się zgodzą, to jest szansa, że po jakimś czasie Wasz zapach przestanie Wam przeszkadzać…
3. Niezłe ziółka w słusznej sprawie
Niedziela handlowa, sklepy zamknięte, repellent się skończył i myślisz, że to koniec, pora odwołać ognisko w plenerze? Otóż nie! Rozejrzyj się dookoła – w naszych okolicach znajdziesz zioła, które skutecznie odstraszą komary. Nad jeziorami często rośnie mięta wodna – możesz ją położyć na żar, albo rozgnieść liście w rękach i posmarować nimi skórę. Komary wprost nie znoszą jej intensywnego zapachu. Bonus? Mięta wodna smakuje niemal identycznie, jak mięta pieprzowa (ma nieco wyrazistszy od niej smak), więc po umyciu i osuszeniu idealnie nadaje się do (bezalkoholowych) drinków lub jako orzeźwiający składnik do wody czy lemoniady.
Sąsiad zaprosił Cię na działkę lub w plener, ale macie daleko do jakiegokolwiek zbiornika wodnego? Nie ma problemu, poszukaj wrotyczu. Ta charakterystyczna roślina właśnie teraz ma swój okres kwitnienia. Ma dość przyjemny, korzenny zapach i charakterystyczne żółte kwiaty w kształcie koszyczków. Rośnie na łąkach i nieużytkach, znajdziesz ją dosłownie wszędzie, gdyż jest w Polsce bardzo pospolita. Poza miłym zapachem ma też inne niesamowite właściwości – nienawidzą jej zarówno komary, jak i kleszcze. Jak jej używać? Najlepiej po prostu pozrywaj gałązki wrotyczu i porozkładaj tam, gdzie siedzicie. Jeśli masz nieco więcej czasu, to możesz też zrobić sobie naturalny płyn odstraszający kleszcze i komary. Przepis jest banalnie prosty, a efekt – murowany! Zebrany wrotycz (kwiaty i liście) zalej gorącą wodą w proporcji 1:10 i zostaw na całą dobę w ciemnym miejscu. Następnie przecedź i powstały płyn wlej do buteleczki ze spryskiwaczem. Voila! Masz swój naturalny sprej na komary (i kleszcze)!
Wszystkim wielbicielom plenerowych aktywności życzymy miłego i spokojnego czasu spędzonego w naturze. Bez nieproszonych gości!