Przygotowania trwają, ale czasu coraz mniej. Do rozpoczęcia sezonu MKS Stal Sulęcin potrzebuje jeszcze ponad 45 tysięcy złotych. Bez tego nie wyjdzie na murawę.
W czwartym meczu kontrolnym Stal Sulęcin przegrała dziś 0:5 z Dębem Dębno. To druga porażka w letnich sparingach – wcześniej drużyna zanotowała zwycięstwo, przegraną i remis. Na boisku trwa walka o formę, poza boiskiem – o przetrwanie. Z 50 tysięcy złotych potrzebnych do uratowania sezonu, klub zebrał dotąd jedynie 4839 zł. Do końca zbiórki zostało osiem dni.
Dotacja miejska w wysokości 68 tysięcy złotych to zdecydowanie za mało, by pokryć koszty organizacji jednej rundy sezonu. Potrzeba co najmniej 130 tysięcy złotych – na transport, zaplecze trenerskie, opłaty związkowe i szkolenie młodzieży.
Stal to nie tylko IV liga. To dziesiątki dzieci i młodzieży trenującej w barwach klubu. Zbiórka trwa – każdy dzień, każda złotówka ma dziś znaczenie.