Długi weekend trwa, a 3 maja wielu z nas spędza na spacerze, przy grillu albo w drodze powrotnej z majówki. Ale warto na chwilę się zatrzymać – bo to dzień, który upamiętnia coś wyjątkowego. Pierwsza w Europie i druga na świecie konstytucja to nie tylko powód do dumy, ale i przypomnienie, że dobre prawo to podstawa wolnego państwa.
Uchwalona w 1791 roku, Konstytucja 3 Maja była próbą ratowania upadającej Rzeczypospolitej. Wprowadziła nowoczesne reformy: ograniczenie liberum veto, trójpodział władzy, opiekę nad chłopami i wzmocnienie władzy wykonawczej. Dla wielu historyków to dowód, że Polska potrafiła myśleć postępowo i demokratycznie – nawet jeśli historia szybko przerwała ten eksperyment trzema rozbiorami.
Choć 3 maja był obchodzony już w okresie międzywojennym, to w PRL-u został całkowicie wymazany z kalendarza świąt – uznany za niewygodny ideologicznie. Dopiero po 1989 roku powrócił jako święto narodowe. Od 1990 roku 3 maja znów jest dniem wolnym od pracy i symbolem patriotyzmu bez przymusu.
Współcześnie Konstytucja 3 Maja przypomina nie tylko o przeszłości, ale i o odpowiedzialności, jaka wiąże się z tworzeniem prawa. Jej twórcy chcieli państwa bardziej sprawiedliwego, odpornego na chaos i wpływy zewnętrzne. To cel, który pozostaje aktualny – niezależnie od epoki.
