Zaniepokojeni przedsiębiorcy zwrócili naszą uwagę na temat możliwego zakazu pływania niektórymi motorówkami na jeziorze Lubiąż. Obawiali się, że uchwała zostanie przegłosowana bez ich udziału i konsultacji społecznych, a jej skutki mogą negatywnie wpłynąć na prowadzoną przez nich działalność. Sprawą zajęła się Rada Miejska w Lubniewicach, a po burzliwej dyskusji postanowiono odroczyć głosowanie i dać przestrzeń na rozmowy z mieszkańcami oraz lokalnym biznesem.
Zwolennicy wprowadzenia regulacji, w tym przewodniczący rady Przemysław Matczak, podkreślają, że problemem jest rosnąca liczba jednostek pływających na jeziorze, które liczy jedynie 150 ha. – To kwestia bezpieczeństwa. Na wodzie dochodzi do wielu interwencji, duża część mieszkańców, turystów, wędkarzy lokalnych i napływowych skarży się na hałas i niebezpieczeństwo. Nasza decyzja spowoduje, że będzie więcej turystów, którzy szukają spokoju i bezpiecznego wypoczynku. – tłumaczy Matczak. I dodaje: Powierzchnia zbiornika wodnego jeziora „Lubiąż” jest zbyt mała dla takich jednostek – jak to było do tej pory. Dlatego procedowanie nad nową uchwałą – bezpieczeństwo obywateli jest priorytetem, a nie interes kilku osób.
Z kolei burmistrz Radosław Sosnowski wskazuje, że temat był poruszany od dłuższego czasu, jednak przedsiębiorcy początkowo nie zgłosili uwag. Dopiero po wybuchu kontrowersji zaczęli wyrażać swoje obawy – Wszyscy zainteresowani ze strony motorowodniaków (6 osób) ocknęli się dopiero teraz, a przecież temat był sygnalizowany już we wrześniu 2024, po wpłynięciu petycji do urzędu.
Z drugiej strony, przedstawiciele biznesu, obawiający się wpływu uchwały na turystykę, podnoszą, że motorówki są używane głównie w szczycie sezonu, a zakaz mógłby negatywnie wpłynąć na ich działalność. Wzmożony ruch motorówkowy trwa tylko kilka dni w roku. – Zgadzamy się, że problem istnieje, ale w praktyce to tylko 8-10 dni w roku, gdy wszystkie motorówki wypływają jednocześnie. Pozostałe dni są znacznie mniej intensywne. Od tego są służby, które powinny pilnować porządku– zauważa Adam Siwiński. – Zainwestowaliśmy w sprzęt, podpisujemy kontrakty z koloniami, organizujemy długoterminowe rezerwacje – motorówki są jedną z atrakcji, która przyciąga turystów – dodaje Robert Gruszka, właściciel Magic Camping Ośrodek Wypoczynkowy Lubniewice i Magiczna Gruszka.
Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że zamiast szerokiego zakazu, warto byłoby pomyśleć o intensyfikacji kontroli i wzmocnieniu nadzoru w tych kilku dniach, kiedy ruch jest szczególnie wzmożony. Zdecydowanie sprzeciwiają się natomiast ograniczeniom, które mogłyby wpłynąć na cały sezon turystyczny.
Radni jednogłośnie zdecydowali o odroczeniu decyzji i zapowiedzieli, że w ciągu najbliższego miesiąca odbędą się konsultacje z zainteresowanymi stronami. Na kolejną sesję wróci temat wprowadzenia regulacji. Władze gminy podkreślają, że celem jest znalezienie rozwiązania, które będzie zadowalać zarówno mieszkańców, jak i przedsiębiorców. Będziemy na bieżąco informować o dalszym przebiegu sprawy.
Warto dodać, że za odroczeniem uchwały głosowali wszyscy obecni radni, w tym: Białek Edward, Golombek Krystian, Grzelachowska Emila, Kaliska Agnieszka, Kostański Grzegorz, Mackiewicz Aldona, Matczak Przemysław, Niewiadomski Tomasz, Pulkowski Jan, Stankiewicz Przemysław, Szydłowska Ewa, Tymusz Maria, Ziołek Grzegorz.
