Zakończył się proces Łukasz Ś. oskarżonego o zabójstwo swojej dziewczyny. Przypomnijmy, że 16 lutego 2015 r. w pobliżu torów w Długoszynie znaleziono ciało 24-letniej Justyny, mieszkanki Sulęcina.
W efekcie przeprowadzonego śledztwa, Policja aresztowała 28 letniego Łukasza Ś., mieszkańca Sulęcina, chłopaka ofiary.
Jak ustalili śledczy – do morderstwa doszło w trakcie spaceru. Pomiędzy Łukaszem, a Justyną doszło do kłótni. Mężczyzna uderzył ją w głowę (prawdopodobnie tępym narzędziem), okradł (zginął telefon, dokumenty i karta do bankomatu) i pozostawił w okolicach torów kolejowych. Ciało Justyny odnaleziono dopiero po ok. 7 miesiącach od zbrodni, a do identyfikacji ofiary potrzebne były badania DNA.
Prokuratura postawiła Łukaszowi Ś. łącznie pięć zarzutów: zabójstwa w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie oraz kradzieży z włamaniem i usiłowania kradzieży z włamaniem.
W miniony piątek Sąd w Gorzowie skazał Łukasza Ś. na dożywocie i 10 letnie pozbawienie praw publicznych. Wyrok nie jest prawomocny. Sprawa została utajniona, zarówno sąd jak i prokuratura byli zgodni, że jej relacjonowanie mogłoby naruszać dobre obyczaje oraz interes pokrzywdzonych.
Wcześniej publikowaliśmy informację w tej sprawie nadesłaną przez KPP w Sulęcinie: http://sulecin24.pl/zabojca-w-rekach-policji/.
Ł.H.